10 ulubionych bajek -część II


Kilka tygodni temu podzieliłam się z Wami pierwszą częścią wpisu dotyczącego moich ulubionych bajek. Początkowo planowany był tylko jeden post an ten temat, ale wraz z jego pisaniem okazało się, że lubię tak wiele bajek, że muszę je podzielić. O tym, że jestem kinomaniakiem wie każdy kto miał okazję mnie poznać. Bajki zajmują wyjątkowe miejsce w moim sercu. To od nich zaczęła się moja przygoda z kinem. Wciąż też jestem z nimi na bieżącoprzez co jestem ulubioną ciocią wszelkich maluchów w rodzinie. Pixar i Disney nie mają przede mną żadnych tajemnic. Przedstawię zarówno nowości, jak i niemal 30 letnie pozycje. Pisanie tego wpisu od kilku tygodni było genialną wymówką by większość pozycji obejrzeć jeszcze raz. Szczerz polecam przygotować popcorn i najbliższy weekend spędzić na takim relaksie. Jeżeli jesteście ciekawi co taki „anonimowy bajkoholik” jak ja poleca, koniecznie czytajcie dalej!

Jak wytresować smoka (How to Train Your Dragon) 2010

Wikingowie i przeuroczy smok Szczerbatek całkowicie zdobyli moje serce. Zresztą nie tylko moje, bo bajka odniosła bardzo duży sukces. Piękna, zabawna, z przesłaniem. Jeżeli wkręcicie się tak jak ja – podpowiadam: jest już druga część tej historii, a w 2018 ma w kinach pojawić się trzecia.

Iniemamocni (The Incredibles) 2004

„Dawni superbohaterowie, Bob Parr i jego żona Helen, wychowują troje dzieci i wiodą życie zwykłych obywateli” [z Filmweb]. Pewnie nikogo nie zaszokuje informacją, że sielanka głównych postaci nie potrwa długo. I całe szczęście bo dostajemy dzięki temu zabawną i trzymającą w napięciu historię wypełnioną po brzegi rewelacyjnymi postaciami (Edna to mój mistrz). Od lat czekam na zapowiadaną kilka razy drugą część i po cichu liczę, że się nie rozczaruje.

Wielka szóstka (Big hero 6) 2014

Bajka na która wybrałam się tak naprawdę przypadkiem. Miałam wolne 3 godziny i żeby się nie nudzić postanowiłam zajść do kina. Do dziś uważam to za jedną z lepszych decyzji. Wyszłam trochę zapłakana i rozmazana ale z dużym uśmiechem na twarzy. Świetna historia, zabawne postacie i dialogi, masa wzruszających momentów i piękny morał. Czyli moja ulubiona mieszanka.

W głowie się nie mieści (Inside out) 2015

Z Kasią gdy wybrałyśmy na nią do kina byłyśmy najstarsze na sali i chyba nie przesadzę, pisząc że bawiłyśmy się na niej nawet lepiej niż dzieci? Dlaczego? Ponieważ opowiada ona o uczuciach i sytuacjach do których trzeba dorosnąć lub o których. Mądra, pięknie zrealizowana a przy tym ciekawa historia. Z wszystkich grających w bajce 5 emocji (Radość, Strach, Gniew, Odraza i Smutek) ciężko wybrać ulubiona tak fantastycznie są napisane i zrealizowane.

Kosmiczny mecz (Space jam) 1996

Do dziś pamiętam emocje towarzyszące wyprawie do kina. Razem z młodszym bratem wyszliśmy zachwyceni. Sesja mody w wykonaniu Duffy’ego to do dziś moja ulubiona scena. Jeżeli jakimś cudem nie znasz tej pozycji, koniecznie to nadrób- warto. Wisienką na torcie jest udział w tym filmie Bill’a Muray’a. Pojawiły się plotki, że za rok ma pojawić się druga część. Jeżeli to prawda, to spokojnie możecie mnie wypatrywać na sali kinowej.

10 ulubionych bajek, część II

Strażnicy marzeń (Rise of the Guardians) 2012

Okazało się, że przepis na sukces jest całkiem prosty – wystarczy wrzucić do jednej bajki Wróżkę Zębuszkę, Królika Wielkanocnego i Świętego Mikołaja, dodać wartką akcję, masę innych znanych i lubianych charakterów, świetne dialogi i godne uwagi przesłanie. A Jack Frost po jej obejrzeniu bez trudu wylądował w ścisłej czołówce moich ulubionych bajkowych postaci. W oryginale za jego głos ale też ruchy i gesty odpowiadał Chris Pine (znany m.in. z najnowszej odsłony Star Treka).

Król Lew (Lion King) 1994

Klasyk i prawdziwy wyciskacz łez. Podobno jeżeli nie płacze się na tej bajce to niezaprzeczalny dowód na to, że nie ma się serca 😉  Genialna ścieżka dźwiękowa („Krąg życia” czy „Hakuna matata„), wspaniałe postacie (Zazu to mój ulubieniec) i piękna historia z mądrym przesłaniem. Chyba nikogo nie dziwi, że bajka mimo, że ma już 22 lata wciąż zachwyca? Mam do niej słabość bo to od niej zaczęła się moja przygoda z kinem. Wiem, ze wróciłam do domu z wypiekami na twarzy i rodzice od razu wiedzieli, że przepadłam na dobre 😉

Epoka lodowcowa (Ice Age) 2002

Ice Age to prawdziwa maszynka do zarabiania pieniędzy. Po sukcesie pierwszego filmu powstało kilka kolejnych części. Najlepsza jednak bezapelacyjnie jest ta która wprowadza nas w historię. Sid, Maniek i Diego to rewelacyjne postacie z przegenialnym dubbingiem (Pazura, Fronczewski i Malajkat to prawdziwi mistrzowie) i równie fantastycznymi dialogami. Jeżeli nie znasz koniecznie nadrób. Fajnie spędzone 1,5 godziny.

Pocahontas 1995

Kolejny klasyk. Historia o uczuciu młodej Indianki i angielskiego żołnierza. Przegenialna ścieżka dźwiękowa (chyba każdy ilekroć pomyśli o tej bajce nuci w głowie „Ty masz mnie za głupią dzikuskę…„), mądra treść, piękna realizacja. Smaczku całości dodaje fakt, że można znaleźć zapiski o Pocahontas, która żyłą naprawdę i miała swój mały wkład w historię. Nie pokrywa się wprawdzie z disneyowską wersją, ale jako maniaczka historii (tak nalezę do tych szalonych) uwielbiam takie ciekawostki. Jeżeli jesteście ciekawi koniecznie poszukajcie o niej więcej informacji!

Odlot (Up) 2009

Miałam spory problem z wyborem ostatniej pozycji w tym rankingu. Jednak nie z powodu braku kandydatów. Wręcz przeciwnie – miałam ich spory nadmiar. Kryterium decydującym okazało się przesłanie bajki a Up należy do tych , które moim zdaniem są szczególnie pod tym względem wartościowe. Piękna, mądra i bardzo wzruszająca historia o przyjaźni pewnego zrzędliwego staruszka i nad aktywnego dzieciaka. Warto. Szykujcie zapas chusteczek!

***

Jeżeli podobał Wam się ten wpis koniecznie zajrzyjcie do kategorii Books and movies. Znajdziecie tam inne podobne posty z tej tematyki. Koniecznie dajcie nam też znać, czy macie jakieś ulubione filmy o tej tematyce?  Chętnie poznamy nowe  dlatego z przyjemnością poczytamy o nich w komentarzach.  Wspomnę, że jestem też duża fanka Ratatuja, Kung Fu Panda, WALL-e i Madagaskaru. 

Jeśli ktokolwiek z Was pragnie się z nami skontaktować, zapraszam do zakładki KONTAKT. Pamiętajcie też, że bez trudu znajdziecie nas na portalach społecznościowych – Facebook’u, Instagramie (konto Karoliny, konto Kasi), Twitter, Bloglovin’, Pineterest, Fashionlista i Tumblr.

Images via: www.filmweb.pl (1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 89, 10), www.pexels.com (icon)

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Koniecznie zajrzyj też tutaj

  • Znam Epokę Lodowcową, Iniemamocnych oraz Króla Lwa. Resztę kiedyś nadrobię.

  • Odlot uwielbiam – świetna bajka dla dzieci i dorosłych.

  • Bardzo mnie to cieszy 😉 Dobry gust!

  • W głowie się nie mieści jest świetna, ale wydaje mi się, że dzieci niewiele z niej wyniosą :). Poryczałam się na niej. Za to nie mogę zrozumieć płaczu na Odlocie. Bardzo fajna bajka, ale nie znalazłam momentu, który doprowadził mnie do łez :). A bałam się obejrzeć, bo wszyscy na niej płaczą, a mnie dużo nie trzeba ;).

    • Ja na Odlocie płaczę jak szalona 😉 Cała historia miłości, małżeństwa i późniejszej samotności głównego bohatera bardzooo mnie wzrusza 🙂

    • Jeśli chodzi o „W głowie się nie mieści”, doszłyśmy do takich samych wniosków. Ale dla nas – bomba 🙂

  • zdecydowanie Jak wytresować smoka, Król Lew, Pocahontas i nieśmiertelna Epoka Lodowcowa (jedynka oczywiście najlepsza! Najpiękniejszą bajką a w sumie nie bajką tylko bardzo smutną animacja jest Grobowiec świetlików- japońskie anime. Przyznam że z tymi nowszymi bajkami tak od 2013 r średnio miałam kontakt, trzeba nadrobić bo są lepsze niż nie jeden kasowy film!

    • Grobowiec świetlików muszę koniecznie nadrobić bo jesteś kolejną osobą, która go zachwala 🙂 Co do ostatniej części komentarza- podpisuję się w 100%, wielokrotnie na bajkach lepiej sie bawie niż na innych filmach 🙂

    • Grobowiec świetlików zdecydowanie na tak! Nie dawałam się mężowi namówić bardzo długo (niekoniecznie przepadam za anime) ale w końcu dałam za wygraną. I nie żałuję, bardzo wzruszająca produkcja 🙂

  • Do większości tych bajek mam wielki sentyment 🙂

  • Tak, Król Lew obowiązkowy 🙂
    Pamiętam go z czasów mojego dzieciństwa 😉

    • Ja podobnie, do niego zresztą zaczęła się moja przygoda z kinem 🙂 Znalazłam więc winowajcę – dlaczego trace majatek an bilety 😉

    • Król Lew to klasyka bajkowa, z całą pewnością 🙂

  • Przy „Jak wytresować smoka”, cz.2 płakałam, ale jeszcze bardziej przy ostatniej części Dzwoneczka, „Bestia z Nibylandii”. Jeżeli lubisz czasem się wzruszyć przy bajce, to polecam te dwie pozycje:)

  • „Król lew” był pierwszym filmem, na którym byłem w kinie… Aż się łezka w oku kreci, ile to już lat?!
    Do listy dorzuciłbym jeszcze „101 dalmatyńczyków” 🙂
    Dawid

    • U mnie podobnie, to właśnie od Króla lwa zaczęła sie moja przygoda z kinem 🙂

    • To była również moja pierwsza kinowa bajka! Płakałam… 🙂

  • Bajki to super sprawa, bo można je oglądac zarówno jak się jest dzieckiem, jak i dorosłym. Przy filmach ta zasada już nie działa 🙂

  • Żaneta Bomba

    Faktycznie, podobna listę mogłabym stworzyć 🙂

  • Oglądanie bajek to taka moja tajna strefa komfortu, do której uciekam, gdy wszystko wali mi się na głowę 🙂 Uwielbiam Wall.ego.

  • Agnieszka

    Ja jakoś nie umiem oglądać bajek z zainteresowaniem. Chyba wyrosłam 🙂

  • Mirella

    Oglądałam wszystkie, mimo upływu czasu, chętnie do nich wracam <3 <3

  • Bałam się o spadający poziom współczesnych bajek, w których coraz mniej przemyca się uczuć, aż obejrzałam „inside out” 🙂

  • Król Lew – mój niekwestionowany faworyt i nomen omen król wszechczasów.

  • Zdecydownie dobry wybór!

  • Muszę trochę nadrobić, bo niektórych nie oglądałam.

  • Wszystkie te bajki oglądałam oprócz „W głowie się nie mieści”, ale ostatnią pozycję mam zamiar niedługo nadrobić 😀 Wielka szóstka bardzo mi się podobała – niejednokrotnie się na niej wzruszyłam i mimo tego, że raczej nie płaczę na filmach i bajkach to łezka w oku mi się zakręciła 🙂 Nieporadność Baymaxa mnie po prostu rozbroiła 😛

    • „W głowie się nie mieści” koniecznie 🙂

      • Mam to już za sobą, bajka mnie zaskoczyła i myślę, ze wrócę do niej jeszcze nie raz 🙂

    • Ja płaczę starsznie na bajkach aż momentami mi wstyd. W życiu prawie zupełnie mi sie to nie zdarza 😉