Skip to content

Zielona Karuzela Posts

Pyszne babeczki z buraka

Jak część z Was wie, kuchnia to moje ulubione miejsce. Lubię gotować i się tego nie wstydzę, lubię też kupować nowe sprzęty kuchenne, ścierki, podkładki i patelnie. Taki ze mnie freak, że wolę wydać pieniądze w sklepach z wyposażeniem domu niż w sklepie z ciuchami. Ale każdy ma swoje wariactwa 😉 Uwielbiam też wypróbowywać nowe przepisy, zdrowsze przepisy. I tak pakujemy w siebie mnóstwo strasznych składników, więc staram się je ograniczać, gdzie się da. I nie będę się już powtarzać, no może ostatni raz – jeśli przygotowujecie jedzenie w domu, wiecie co jecie. Najstarsza prawda. Z dzisiejszym przepisem troszkę się „nosiłam”, a to się naczytałam, że burak jest mocno wyczuwalny, a to po moich ostatnich (nieudanych) eksperymentach z kaszą jaglaną przystopowałam na chwilę. Na szczęście, już są i mogę Wam je polecić z całego serca! Po dyniowychfasolowych i cukiniowychzapraszam na babeczki z buraka!

Continue reading Pyszne babeczki z buraka

33 Comments

Home decor – domowe biuro i powrót do szkoły

Przykro mi to powiedzieć, ale nieubłaganie kończy się lato.  Studenci wprawdzie wciąż jeszcze mają miesiąc wolności, ale młodszych obywateli naszego pięknego kraju niebawem czeka powrót do szkoły 🙂 Nie będę Wam jednak współczuć kochani. Sama od lat uwielbiam wrzesień i czekam na niego z wypiekami. Zawsze lubiłam ten cały mętlik i szał zakupów tuż przed pierwszym dzwonkiem. Notesy, długopisy czy kolorowe samoprzylepne karteczki zawsze mnie cieszyły (tak, jestem z tych szalonych).  Jesień zawsze nastraja mnie na organizowanie/porządkowanie i wszelkie prace związane z domowym biurem. Nic więc dziwnego, ze to ta część naszych domów i mieszkań teraz wyjątkowo mnie ciekawi. Jeżeli jesteście ciekawi co niebawem pewnie uzupełni moje domowe biuro, a części z Wam prawdopodobnie umili powrót do szkoły – zapraszam do czytania dalej.

Continue reading Home decor – domowe biuro i powrót do szkoły

53 Comments

5 filmów idealnych na relaksujący letni wieczór

Podejrzewam, że większość z nas ma stresującą prace i masę obowiązków. Żyjemy w ciągłym biegu. Nie da się ukryć, że ciągłe nerwy i stres nie są niczym dobrym. A już na pewno nie w nadmiarze. Warto jest więc o siebie dbać i starać się regularnie relaksować. Głęboko wierzę, ze warto jest być dla siebie dobrym. Drobne przyjemności jak coś smacznego czy spokojny wieczór są rewelacyjnym antidotum na nerwówkę dnia codziennego. Moim tajnym odstresowywaczem są komedie i bajki. O ulubionych filmach animowanych pisałam Wam już jakiś czas temu. Dziś przedstawię 5 filmów idealnych na relaksujący letni wieczór. Wystarczy dorzucić jakiś smakołyk, herbatę (polecam jaśminową) i macie przepis na idealny chillout. Jeżeli jesteście ciekawi zapraszam Was do czytania dalej.

Continue reading 5 filmów idealnych na relaksujący letni wieczór

68 Comments

Parking horror story

Samochód – cudowny wynalazek, jeśli nie najcudowniejszy. Pozwala zaoszczędzić wiele czasu, podróżować gdzie tylko dusza zapragnie, odwiedzać rodzinę. Pomijam sprawy ekologii, bo dziś nie o tym. Jak samochód wygląda każdy wie. Cztery koła i trochę blachy lub innych materiałów, kolorystyka do wyboru. Jednak, aby móc używać przedmiotowego wynalazku, trzeba wiedzieć jak się nim posługiwać. Wydaje mi się, że mechanizm działania auta może być skomplikowany. Aby jeździć samochodem nie potrzebuję jednak szczegółowej wiedzy jak to wszystko działa, od tego mam tatę, męża i mechanika 😉 Samą obsługę auta śmiem natomiast określić jako prostą i przyjemną. Zawsze mi się wydawało, że jest to kwestia nauczenia się. Człowiek idzie na kurs, zdaje egzamin na prawo jazdy i odjeżdża w stronę słońca. Z biegiem lat, już nie myślę tak optymistycznie. Jeśli macie chwilę i jesteście ciekawi, co sprowokowało mnie do samochodowych wynurzeń – zapraszam do czytania dalej!

Continue reading Parking horror story

33 Comments

Marburg – miasteczko z klimatem

To, że lubimy podroże, wiadomo nie od dziś. Każde wakacje i każdą wolną chwilę staram się poświęcać na wojaże. Chciałabym zobaczyć możliwie najwięcej w jak najkrótszym czasie. Bywa, że później muszę odpocząć po urlopie (też tak macie?), ze względu na nienormalne tempo. Kto ze mną jeździ, ten wie, co mogę zafundować 😉 Staram się realizować cele ze swojej listy „to see”. Ostatnio byłam w Amsterdamie – mini relację znajdziecie tutaj. Bardzo często zwiedzam też miejsca mało popularne, większości nieznane, czasem zapomniane. Tak też było ostatnio, w trakcie mojej wizyty w Niemczech. Zwiedziłam Marburg – małe miasteczko niedaleko Frankfurtu nad Menem. Zapraszam na fotorelację!

Continue reading Marburg – miasteczko z klimatem

45 Comments